Z serii: dziwne zawody- cobrador de frac
Kiedy mieszkamy dłużej w jakimś kraju (tak, tak to już prawie 4 lata odkąd mieszkam za granicą...) to przestajemy zauważać pewne szczegóły, które na początku nas tak zastanawiały i wydawały się nam interesujące. Na szczęście, odwiedzają nas znajomi oraz rodzina i dziwią się na każdym kroku tradycjami i krajem do którego zdążyliśmy się już przyzwyczaić, na nowo otwierają się nam oczy na pewne aspekty- czy to już znak, że na dobre wdrożyliśmy się w obce tradycje?
Tegoroczny miesięczny pobyt mojego brata w Barcelonie, nie tylko zaowocował w niezwykłe wycieczki mniej znanymi trasami Barcelony, ale także zmusił mnie do kontemplacji nad ciekawymi zjawiskami socjologiczno-katalońskimi, do których zdążyłam się już przyzwyczaić i w codziennej gonitwie nie zwracać na nie większej uwagi...
Dzisiaj postanowiłam opisać wam jeden z zawodów, który w toku rozmowy wydał się mojemu bratu niezwykle interesujący- i nie, nie mówię wcale o najstarszym zawodzie świata...
Chcecie wiedzieć czym zajmuje się Cobrador de frac, bo to o nim będzie dzisiejszy post- koniecznie przeczytajcie dzisiejszy wpis!
![]() |
| Źródło: http://estaticos01.elmundo.es/mundodinero/imagenes/2009/05/18/1242631754_0.jpg |
Kiedy mieszkamy dłużej w jakimś kraju (tak, tak to już prawie 4 lata odkąd mieszkam za granicą...) to przestajemy zauważać pewne szczegóły,...
