Konflikt Katalonia - Hiszpania dla opornych

Od tygodnia Katalonia jest na językach wszystkich- prezydent Katalonii we wtorek ma wydać ostateczną opinię dotyczącą niezależności… W Barcelonie odbywają się protesty zarówno tych, którzy chcieliby spróbować szczęścia w niezależnym kraju jak i tych, którzy wolą żeby zostało tak jak jest. Dzisiaj postaram się w prosty sposób wytłumaczyć wam o co właściwie chodzi Katalończykom i czy oni przypadkiem nie zwariowali…


Katalonia obecnie...

Po ostatnich wydarzeniach w Katalonii jest nieciekawe- większość firm, która miała swoje centrale w Katalonii tj. Catalana Occidental czy Banc Sabadell przenosi się do Madrytu lub Walencji. Turyści z całego świata ponoć odwołują swoje wycieczki do Barcelony i okolic- piszę ponoć, bo ulice nadal pełne są podróżników i ja wcale nie widzę, żeby miasto ucierpiało w związku z obecnym kryzysem. Wiem, że wielu z was zastanawia się czy przyjechać czy odwołać wycieczkę- warto wiedzieć, że w telewizji wszystko wygląda o wiele inaczej, w końcu to informację o manifestacjach i zamieszkach sprzedają się lepiej, niż o tym że życie toczy się własnym torem- tak naprawdę większość manifestacji jest w centrum miasta i o określonych godzinach- tak więc bez problemu można spokojnie zwiedzać miasto...

Jednak warto się zastanowić co tak naprawdę napędza Katalończyków do wyjścia na ulicę i walkę o autonomię państwa- mnie zastanawia to, czy naprawdę wiedzą czego chcą, czy tylko postanowili osiągnąć niezależność za wszelką cenę… Kiedy chce usłyszeć od Katalończyka, dlaczego właściwie chce on niezależności zazwyczaj nie udaje mi się wyciągnąć nic sensownego oprócz paru słów związanych z tym, że rząd Hiszpański i główne partie w nim rządzące kradną ich pieniądze i bez Hiszpanii byłoby wszystkim o wiele lepiej. Ale co tak naprawdę napędza Katalończyków do wyjścia na ulicę i walkę o autonomię państwa?

Krótka historia...

Aby poznać problemy regionu Katalonia warto cofnąć się wiele lat wstecz- kiedy Hiszpania nie była jednolitym państwem, takim jakim znamy je dzisiaj, a Katalonia miała swój system polityczny, język oraz istniejące dzisiaj instytucje rządzące. Po zjednoczeniu się z Aragonią w XII wieku (połączenie się dynastii Aragonii z dynastią Katalonii) region ten zachował swoje organizacje oraz inne autonomiczne atrybuty tworząc Królestwo Aragonii. Jest to szczególnie trudny czas dla innych samorządów znajdujących się na terenie dzisiejszej Hiszpanii- walki między poszczególnymi królestwami, skandale obyczajowe oraz spiski sprawiły, że półwysep iberyjski nie był jednym z najspokojniejszych miejsc w Europie…
Ostatecznie w 1714 roku w wyniku wojny o sukcesję Katalonia zostaje podbita przez ówczesnego króla- Filipa V, wtedy też decyzjom władzy: język hiszpański staje się jedynym obowiązującym w Królestwie, a język kataloński przestaje być językiem oficjalnym, a także zabrania się jego używania m.in. w szkołach i teatrach… Mimo zakazu język kataloński nie zniknął nigdy z ust mieszkańców tego regionu, stając się jednocześnie synonimem wolności- językiem tym posługiwali się głównie mieszkańcy małych miejscowości. W podziemiach tego regionu rozwija się także katalońska polityka, która czeka na sprzyjającą okazję, aby ujrzeć światło dzienne.
Na początku XX wieku powstaje Druga Republika Hiszpańska, w tym okresie zostaje ustalona Konstytucja zabraniająca używania jakiegokolwiek języka, który nie byłby hiszpańskim. Jednak najgorszy czas dla Hiszpanii i Katalonii wiąże się z dyktaturą generała Franco, który pod groźbą więzienia zabrania używania języka katalońskiego, a także zamyka działające placówki oraz więzi lub skazuje na śmierć intelektualistów, polityków oraz innych działaczy, których uważa za potencjalnie niebezpiecznych. W tym okresie język ten ostatecznie znika z ulic, ale pozostaje w sercach katalończyków, tak aby po upadku dyktatury mógł narodzić się na nowo.
Po śmierci dyktatury w Hiszpanii następuje demokracja i narodziny nowego państwa, które składa się z 17 niezależnych autonomii- w tym okresie utworzona zostaje także Konstytucja obowiązująca do dnia dzisiejszego. Jednym z założeń nowego demokratycznego państwa jest rozdzielenie podatków na istniejące regiony. Wraz z czasem Katalonia staje się jednym z bogatszych regionów o stosunkowo małej powierzchni- tym samym autonomia ta płaci więcej pieniędzy niż otrzymuje.

W XXI wieku stosunek między Katalonią, a Hiszpania staje się coraz bardziej napięty- w 2006 Rząd Kataloński proponuje nową formę finansowania autonomii, która jednak nie zostaje przyjęta w takiej treści jaką sobie życzą katalończycy przez Rząd Hiszpański. Właśnie ta decyzja podjęta w 2010 roku staje się początkiem jawnego konfliktu z którym mamy do czynienia dnia dzisiejszego- nie mniejszy wpływ na sytuację ma kryzys, który dotknął cały region Hiszpanii zwiększając podatki i bezrobocie… Głośne przypadki korupcji, niefortunne wypowiedzi hiszpańskich polityków sprawiały, że w mieszkańcach regionu zaczął rosnąć nacjonalizm…
Katalońscy politycy zaczęli tylko podjudzać sprawę, głośno mówiąc o tym, że jedynym wyjściem na polepszenie się sytuacji jest stworzenie autonomicznego państwa wolnego od zakazów i nakazów, które narzuca Rząd Hiszpański. Głównym prowodyrem staje się Artur Mas, któremu jednak nie udaje się dojść do porozumienia- konsekwencją staje się zwołane przez niego referendum, które ma ukazać czego tak naprawdę chcą mieszkańcy Katalonii. W 2014 odbywa się referendum, które ma na celu przekonanie się o tym ile procent mieszkańców jest za niezależnością- w kwestionariuszu, który nie ma mieć wpływu na przyszłość państwa ostatecznie bierze udział 40% mieszkańców Katalonii, a rezultat jednoznacznie pokazuje, że większość głosujących chce, aby Katalonia była państwem autonomicznym…

Od zdarzeń w 2014 roku już tylko krok do tego co się dzieje dnia dzisiejszego- brak dialogu między rządem hiszpańskim i katalońskim oraz zaparcie się obu stron sprawia, że katalończycy wyszli na ulicę. Większość osób chce wyrazić swoje opinie i głosować- jak powinno mieć to miejsce w demokratycznym państwie, wcale nie będąc za wyjściem Katalonii z Hiszpanii. Jednak w wielu mieszkańcach zaczyna rosnąć nacjonalizm- brak komunikacji między rządami budzi w nich najgorsze emocje- oczywiście, większość wini za zaistniałą sytuację właśnie Hiszpanię. Tak naprawdę zarówno Rząd Hiszpański jak i Kataloński postawiły sprawę na ostrzu noża sprawiając, że porozumienie między obiema stronami wydaje się być niemożliwe.

A więc katalończycy mają rację?

Ciężko powiedzieć kto zawinił, a kto ma rację- to co przedstawiają nam w mediach to tylko czubek góry lodowej, reszta jest w rękach polityków, którzy nie zawsze mają czyste intencję, a my obserwatorzy możemy tylko wyciągać wnioski z niepełnych informacji. Doskonałym podsumowaniem bieżącego problemu i działania polityków może być ostatnia wypowiedź Artura Más’a, który jeszcze 3 lata temu głośno nawoływał do tego, aby Katalonia była niezależna:

“Catalunya no está preparada para la independencia real”- “Katalonia nie jest przygotowana na prawdziwą niezależność”.

A wy co myślicie o konflikcie Katalonia- Hiszpania? Kto ma rację i co powinien zrobić rząd?
Ja mam jednak cichą nadzieję, że będę do was pisać z Hiszpanii- tak jak do tej pory!

Pozdrawiam,
Justa

Share this:

, , , ,

CONVERSATION

15 comentarios :

  1. Nie miałam czasu by cały ten konflikt śledzić. Czasami tylko docieraly do mnie filmy z protestów w Barcelonie i brutalnie pobitych i zakrwawionych ludzi. Sygnał, że Hiszpania zdecydowanie nie wyrazi zgodyna suwerenność. Katalonii. Mój mąż komentuje to tak, że nie rozumie Hiszpanów. Nie chcą niezależności Katalończyków a za to wspierają separatystów z Sahary Zachodniej chcącej oddzielić się od Maroka - dawnej hiszpańskiej kolonii, co by tłumaczyło ich stanowisko. Hiszpania chciałaby odzyskać swoje byłe kolonie które są w rękach Maroka i zachować podbite przed wiekami ziemie. Jako Polacy moglibyśmy zrozumieć Katalończyków, bo sami straciliśmy niepodległość, walczyliśmy o nią i odzyskaliśmy. Ale z punktu widzenia Polaków mieszkających w Hiszpanii odcięcie się Karalonii nie bedzie na rękę. Choćby ze względu na język. Wiesz, ja też kiedys wysyłałam CV na barcelone i zrobiłabym to ponownie. W Katalonii jest więcej ofert i lepszy rynek niż w reszcie Hiszpanii. Jestem już nauczona języka castellano, nauczyć kokejnego języka to duży wysiłek i sporo czasu. Nie chciałabym mieć znowu drzwi zamkniętych gdy powiedzą mi, że akceptują tylko po katalońsku.

    ReplyDelete
  2. Katalonia nigdy nie była państwem, wobec tego porównanie z Polską jest niefortunne

    ReplyDelete
  3. O ile argument ekonomiczny (Katalonia płaci więcej niż dostaje) do mnie nie trafia - tak to już jest, idąc tym tokiem rozumowania Polska powinna podzielić się wzdłuż Wisły bo zachodnia zarabia na wydatki wschodniej (w bardzo dużym uproszczeniu).

    Niemniej jednak uważam, że ludzie powinni mieć prawo decydować o sobie. Dążenia nacjonalistyczne nie są porażką Katalonii tylko Hiszpanii, a szerzej także UE, które nie potrafiły ugasić na czas tych punktów zapalnych. Może zabrakło edukacji, kampanii społecznych, tworzenia silniejszych więzi. Nawet futbol przyczyniał się do tworzenia atmosfery konfliktu - odwieczna wojna Barca vs Królewscy. Jak tamci sa królewscy to my nie jesteśmy, a jak nie jesteśmy to w poważaniu mamy króla.

    ReplyDelete
  4. Hello Justyna,

    I am a Catalan and I have read with interest your post. Thank you to explain your vision that, unfortunately, many times is not same as explained for generalist media, even in Poland, as far I know.
    Catalans have said enough! Enough to a country, Spain, against Catalunya, against his language, his culture and a long, long etcetera. Many times people doesn't understand our situation, and this is why we feel sad but our commitment is strong because we positively know that any future out of Spain will be better than to stay in Spain. Now we positively know that we will only remain in Spain by force.
    Here is a speech of Pau Casals in the ONU trying to explain to world who we are: https://www.youtube.com/03514766-73a7-4da3-a8a7-bec5006b15bd

    Best,

    Albert

    ReplyDelete
  5. Byłam w Barcelonie miesiąc temu i czułam się bardzo bezpiecznie. Wszyscy radzili mi odwołać wyjazd ze względu na to, co trąbią media, ale ja się domyślałam, że telewizja przejaskrawia sytuację.

    ReplyDelete
  6. Pozdrawiam z francuskiej emigracji.

    Moze nie na temat, ale temat BARDZO wazny bo Polka emigrantka siedzi w irlandzkim wiezieniu i...co mozemy razem dla niej zrobic ???
    http://pomocdlamarty.pl/

    http://polki.pl/magazyn/o-tym-sie-mowi,marta-herda-za-wypadek-dostala-dozywocie-w-irlandii,10426265,artykul.html

    ReplyDelete
  7. W Polsce wśród politycznych publicystów opinia była taka, że prezydent Katalonii wywołał tą separatystyczną burzę aby uciec przed odpowiedzialnościa za defraudacje. Ja też się przychylam do tej opinii.
    Robert

    ReplyDelete
  8. Ciężko komentować, nie siedząc w tym kraju, na miejscu. Zresztą dopiero tu się dowiedziałam, o co tak naprawdę chodzi...

    ReplyDelete
  9. Dlaczego Hiszpanie okrutnie znęcają się nad zwierzętami? Jak ta patologiczna "tradycja" może być nadal podtrzymywana, to jest wstrząsające.

    Hiszpania: "Dziedzictwo kulturowe Hiszpanii"
    Toro de jubilo ("Byk w ogniu"): Byk ma przymocowane do rogów płonące pakuły; cierpi od płonącego ognia na jego głowie i skórze; płonący smar kapie w jego oczy i na jego skórę; nękany; cierpiący, poparzony; Dopóki nie spłonie na śmierć.
    Często torturowane zwierzę rozbija się o ściany by "popełnić samobójstwo " aby uciec od straszliwego bólu, cierpienia.
    http://www.theolivepress.es/spain-news/2018/02/04/seven-spanish-traditions-of-extreme-animal-torture-that-must-be-stopped/

    ReplyDelete
  10. SPAIN: "CULTURAL HERITAGE OF SPAIN"
    TORO DE JUBILO ("BULL OF FIRE"): Bull having large burning balls of pitch attached to his horns; suffering the radiating heat upon his head and skin; the burning pitch dripping into his eyes and onto his skin; harassed; chased; pelted; until he burns to death.
    It is not unusual for these "tortured" animals to repeatedly ram themselves into walls to "commit suicide" to escape the horrendous pain; suffering and terror.

    http://www.theolivepress.es/spain-news/2018/02/04/seven-spanish-traditions-of-extreme-animal-torture-that-must-be-stopped/

    ReplyDelete
  11. Boycott Spain!! It is a country full of barbaric traditions and NO laws to protect Animals! From bulls to hunting dogs to horses to wild boars to the common doves.. the list is too long !!

    https://globalanimalwelfare.org/top-10-animal-cruelty-traditions-in-spain/

    ReplyDelete
  12. Katalończycy? Jacy są? Wiele osób, które mieszka / żyje wśród mieszkańców tego regionu mogą powiedzieć o nich zarówno wiele dobrego jak i złego - jednak jedno jest pewne wyróżniają się na tle innych mieszkańców Hiszpanii.

    Chodzą pogłoski o tym, że są skąpi - fakt. Potrafią cwaniakować, dla pieniędzy, niedotrzymywać słowa czy litery umowy. Co z tego że niemiecki pracodawca opłacił za mój pobyt i za pokój hotelowy (pewnego hotelu), skoro dyrektor katalończyk po moim przyjeździe i zameldowaniu w hotelu nie udostępnił mi tego pokoju (już przecież opłaconego), no i wcisnął , upchnął mnie do ciemnej nory na trzecie łóżko! Do pokoju animatorów! Bo opłacony mój pokój sprzedał drugi raz komuś innemu na 3 tygodnie, a z tego zrobiło się 5 tygodni z innymi pokojami. Trzeba było pisać do pracodawcy. Niemiecka dyrekcja szybko to załatwiła. Kataloński dyrektorzyna szybko znalazł dla mnie pokój i był wsciekły, że Polacy umieją walczyć o swoje prawa!

    Oni jednak twierdzą, że gdyby nie ich (katalońska) oszczędność to hiszpański kryzys byłby normą, a nie tylko stanem przejściowym. Nie sposób się z tym nie zgodzić i o ile racjonalne wydawanie pieniędzy jest naprawdę dobrą cechą, o tyle chwilami może się zrobić naprawdę nieprzyjemnie np. kiedy katalońska osóbka notorycznie odmawia wyrzucenia starej koszulki wkładając je na wszystkie ważne rodzinne święta.

    W całej Europie słyszy się także o dążeniu do niezależności i związanymi z tym nurtem protestami coraz częściej odbywającymi się na terenie Barcelony - pokazywanie Katalończyków żądnych niepodległości przyczyniło się do tego, że nie tylko Hiszpanie, ale także Europejczycy mają wszystkich ludzi tu mieszkających za żądnych władzy nacjonalistów.

    Prawda jest taka, że owszem w Katalonii mieszka bardzo dużo osób, tych rdzennych, znających język kataloński, którym marzy się oddzielenie od Hiszpanii, ale też jest tutaj wiele, naprawdę wiele osób, którzy cieszą się z tego jak jest obecnie. Chcą być w Hiszpanii i z Hiszpanią i posługują się językiem hiszpańskim. W końcu w Katalonii osiedliło się wielu hiszpanów z innych regionów, jak andalyzyjczycy, galicyjczycy, czy mieszkańcy hiszpańskojęzycznych Ameryk...

    Prawdziwego Katalończyka poznać można już na pierwszy rzut oka- zacznijmy od stroju, który powinien być raczej zaniedbany, tak aby przypadkiem nie wydać na niego za dużo pieniędzy. Bo są oszczędni, skąpi, chytrzy, aby za dużo nie wydać, aby się też nie podzielić z drugim.

    Wygląd. Mówi się o że nie ma specjalnego rozróżnienia na strój męski i damski - wszak szerokie spodnie z cienkiego materiału i klapki pasują zarówno do jednych jak i drugich. Następnie warto zwrócić uwagę na fryzurę- tutaj rządzi także niedbały styl, dobrze widziane są dready (najlepiej jednak jeśli nie pokrywają całej głowy tylko jedną część), ewentualnie asymetryczna krótko przystrzyżona fryzura- koniecznie z grzywką!

    Mówiąc o Katalończykach nie sposób idzie nie wspomnieć o ich dziwnym języku, który jest mieszaniną francuskiego i hiszpańskiego - właśnie w tym dialekcie będą się do was zwracać zagorzali regionaliści udając, że nie rozumieją ani słowa po hiszpańsku... Na złość nie będą rozmawiać ani po hiszpańsku, a nawet po angielsku (jak to było w moim przypadku).

    Cechą charakterystyczną mieszkańców tego regionu jest ich oziębłość, egoizm, czy i niechęć do spoufalania się z innymi osobami, które nie pochodzą z Katalonii. Niektórzy twierdzą, że jest to następstwem ich narodowej dumy i nacjonalizmu. Nie wiem jaki jest powód takiego stanu rzeczy- jednak jest w tym sporo prawdy i czasem ciężko jest obcokrajowcowi zaprzyjaźnić się z zagorzałymi patriotomi katalońskimi (mi jeszcze się to nie udało). Najwięcej lekcawożono i stwarzano nam problemy właśnie w regionach katalońskich....

    ReplyDelete
  13. Katalońska skrajna lewica dzieli kraj. Mówi się. Daj komuś palec, a będzie chciał rękę. Katalonia dostała nawięcej praw z autonomii. Ale ona chce , tzn skrajnie lewicowi katalońcy politycy chcą podziału. Niszczą Hiszpanię i Katalonię np ściągając do siebie muzułmańskich imigrantów.

    Każdy Katalończyk to Hiszpan (w sensie: mieszkańca Hiszpanii), ale nie każdy Hiszpan to Katalończyk, bo Hiszpanie żyją na większości Półwyspu Iberyjskiego. W Hiszpanii mieszkają Kastylijczycy, Katalończycy, Baskowie, Galicyjczycy, Andaluzyjczycy itp. Wszyscy oni razem to Hiszpanie. Żyją w kraju zwanym Hiszpania.

    Radykalna skrajnie lewicowa katalońska partia rządząca łamie konstytucje i prawo. Chce rozbić kraj. . "To konfrontacja jednej części struktury państwa z inną częścią tej struktury", stwierdził Hernández, podkreślając, że rząd centralny już dawno praktycznie zniknął z Katalonii, ze względu na zdecentralizowany system władzy w kraju.

    Po nieudanych próbach przekonania Puigdemonta, aby wycofał się z planów jednostronnego deklarowania niezależności, niektóre wielkie firmy katalońskie, w tym dwa z czterech największych banków w kraju, przeniosły już swoje prawne siedziby poza region.

    Spór jaki wywowały władze regionu Katalonii między Barceloną a Hiszpanią / Madrytem wywołał obawy zagranicznych inwestorów o niepokoje w Katalonii,

    Konflikt może grozić dalszym podziałem społeczeństwa katalońskiego, a nawet reszty Hiszpanii. Skutki ekonomiczne / gospodarcze mogą być fatalne także dla Katalonii.

    W ostatnich dniach ludzie wychodzili na ulice w całym kraju, by demonstrować za jednością. W niedziele października 2017 setki tysięcy Katalończyków zebrało się w Barcelonie w obronie zjednoczonego kraju, co było największym jak dotąd pokazem siły ze strony unionistów.

    Radykalnie lewicowa partia CUP katalońska dzieli ludzi.

    ReplyDelete
  14. Politycy z Katalonii poszli za daleko. Państwo musi działać wszystkimi swoimi siłami, na jakie pozwala konstytucja.


    To jest kryzys, który się pojawił po trzech dekadach największego rozkwitu demokracji, gospodarki i kultury w dziejach Hiszpanii.


    Wiekszość osób Podkreśla, że większość mieszkańców regionu Katalonii czuje się jednocześnie Katalończykami, Hiszpanami i Europejczykami i nie pozwolą oni, aby regionalni politycy "złamali im serce" i podzielili.

    Burmistrz Barcelony Ada Colau oznajmiła również, że jest przeciwna jednostronnemu ogłoszeniu niepodległości Katalonii. - Wynik referendum nie może stanowić podstawy do ogłoszenia niepodległości - powiedziała.

    Jednostronnie ogłoszona niepodległość nie oznacza dla Katalonii świetlanej przyszłości, lecz gospodarcze kłopoty. Komisja Europejska uznaje ten konflikt za wewnętrzną sprawę Hiszpanii i wspiera działania Madrytu.

    Wyniki niepoddanego żadnej kontroli i chaotycznego głosowania, w którym większość z tej mniejszości, jaka była w stanie oddać głos, powiedziała „tak”. Większość pozostała w domach i są to zwolennicy jedności Hiszpanii z Katalonią.

    Frekwencja w głosowaniu wyniosła ok. 42 proc., a ci Katalończycy, którzy wolą, aby ich region pozostał częścią Hiszpanii, zbojkotowali referendum.

    Katalońscy nacjonaliści, uparli się przeć do niepodległości pomimo chwiejnego poparcia społecznego. W obozach ton nadają twardogłowi, odwołując się do haseł tożsamościowych. Umiarkowanych zepchnięto do defensywy. W katalońskiej polityce rządzą nacjonaliści katalońscy, katanaziz, Nacjopnalizm regionalny w Katalonii, we Włoszech nacjonaliści, w Austrii, Węgry i Polska, to tendencja w Europie do nacjonalizmów skrajnych i nieodpowiedzialnych.


    Frekwencja w głosowaniu wyniosła ok. 43 proc., a ci Katalończycy, którzy wolą, aby ich region pozostał częścią Hiszpanii, zbojkotowali referendum.

    W pierwszą sobotę i niedzielę po plebiscycie setki tysięcy ludzi manifestowało na ulicach hiszpańskich miast przeciwko planom secesji Katalonii.

    Co Europa na to? Wydarzenia w Katalonii mają znaczenie dla całej Europy, nie tylko z powodu ryzyka destabilizacji piątego co do wielkości kraju Unii, lecz także dlatego, że tworzą precedens dla innych krnąbrnych regionów i szkodzą wizerunkowi UE. Np. Bawaria w Niemczech, Belgia, Włochy pólnocne separatystyczne, Szkocja, oraz Francja, czy w Polsce Śląsk i Kaszuby.

    Komisja Europejska ma rację, uprzedzając Katalończyków, że jeśli dokonają secesji, znajdą się poza Unią i będą musieli ubiegać się o przyjęcie, a to wymaga m.in. jednomyślnej zgody wszystkich krajów członkowskich. Katalońska klasa średnia i jej studenckie dzieci zbyt lekkomyślnie ignorują te twarde realia, zakładając, że wystarczy wykazać się gorącym euroentuzjazmem, żeby pozostać w Unii i że wszystko się jakoś ułoży.

    A jednostronnie ogłoszona niepodległość nie oznacza dla Katalonii świetlanej przyszłości, lecz jedynie gospodarcze tarapaty. Na takim rozwiązaniu stracą wszystkie strony.

    A różnorodność Hiszpanii nie powinna i nie musi prowadzić do konfliktu, którego konsekwencje byłyby złe dla Katalonii, Hiszpanii i całej Europy.

    ReplyDelete