Z serii: dziwne zawody- cobrador de frac

Kiedy mieszkamy dłużej w jakimś kraju (tak, tak to już prawie 4 lata odkąd mieszkam za granicą...) to przestajemy zauważać pewne szczegóły, które na początku nas tak zastanawiały i wydawały się nam interesujące. Na szczęście, odwiedzają nas znajomi oraz rodzina i dziwią się na każdym kroku tradycjami i krajem do którego zdążyliśmy się już przyzwyczaić, na nowo otwierają się nam oczy na pewne aspekty- czy to już znak, że na dobre wdrożyliśmy się w obce tradycje?

Tegoroczny miesięczny pobyt mojego brata w Barcelonie, nie tylko zaowocował w niezwykłe wycieczki mniej znanymi trasami Barcelony, ale także zmusił mnie do kontemplacji nad ciekawymi zjawiskami socjologiczno-katalońskimi, do których zdążyłam się już przyzwyczaić i w codziennej gonitwie nie zwracać na nie większej uwagi...

Dzisiaj postanowiłam opisać wam jeden z zawodów, który w toku rozmowy wydał się mojemu bratu niezwykle interesujący- i nie, nie mówię wcale o najstarszym zawodzie świata... 


Chcecie wiedzieć czym zajmuje się Cobrador de frac, bo to o nim będzie dzisiejszy post- koniecznie przeczytajcie dzisiejszy wpis!

Źródło: http://estaticos01.elmundo.es/mundodinero/imagenes/2009/05/18/1242631754_0.jpg


Co to jest właściwie Cobrador de frac?
Cobrador de frac w dosłownym tłumaczeniu znaczy kolekcjoner we fraku, wiem pewnie nie mówi wam to wiele. Jeśli jednak zapytacie się jakiegokolwiek Hiszpana lub Portugalczyka na pewno powie wam, że jest to jedna z najsławniejszych firm specjalizująca się w ściąganiu długów od  osób, które nie chcą zwrócić pożyczonych pieniędzy, ale jak najbardziej są wypłacalne. Aby zrozumieć na jakiej zasadzie działa zawód cobrador de morosos czyli zbieracz długów,warto cofnąć się do XVI wieku, w którym rozpoczęła się historia tego zawodu.

http://madrid.democraciarealya.es/files/2013/12/sol.jpg
Krótka historia...

Historia zawodu wywodzi się od najsławniejszego hiszpańskiego pisarza czyli Cervantesa autora m.in. Don Quijote- według niektórych artykułów nie mógł on utrzymać się tylko z pisarstwa, dlatego zajmował się zbieraniem długów tj. pszenica czy olej dla Ministerstwa Obrony- czyli był jednym z pierwszych cobrador de frac
Jak się okazało pisarz nie był do końca szczery spisując zeznania podatkowe- co doprowadziło go do wtrącenia do więzienia na okres pięciu miesięcy.

Jak to działa współcześnie?

Najsławniejsza firma ściągaczy długów, która nazywa się Cobrador de frac ta istnieje już od 26 lat i całkiem dobrze sobie radzi na rynku pracy nawet w dobie kryzysu ekonomicznego (a może zwłaszcza w dobie kryzysu...), który jeszcze niedawno był głównym powodem bezrobocia w Hiszpanii. Na początku pracownicy firmy zajmowali się ściąganiem długów od większych firm, ale jak pewnie wam już wiadomo potrzeba matką wynalazku, a także rozwoju firmy i obecnie cobrador de frac zajmuje się także ściąganiem długów od klientów indywidualnych. 
Sposoby na ściąganie długu są różne i liczy się tutaj pomysłowość pracownika: dzwonienie czasami nie wystarcza i trzeba być bardziej kreatywnym, wtedy jeżdżenie za dłużnikiem, stanie przed restauracją i wpatrywanie się w niego maślanym wzrokiem są jednym ze sposobów, które mogą spowodować skończenie się cierpliwości pożyczkobiorcy i wypłacenie długu za cenę świętego spokoju. Sposoby działania ściągaczy długów mogą budzić wiele kontrowersji, jednak jak przyznaje dyrektor firmy- poczynania pracowników są zawsze legalne i zgodne z kodeksem etycznym, a używanie przemocy jest niedopuszczalne. Jak się jednak okazuje można także spotkać wielu oszustów, dlatego jeśli będziecie mieli ochotę zatrudnić kogoś postarajcie się dokładnie zbadać jego zaplecze...

W paru słowach...

Cobrador de frac to osoba zajmująca się ściąganiem długów, które jest możliwe dzięki zawstydzeniu dłużnika- sposoby zależą już od danej firmy zajmującej się ściąganiem długów. Główna zasada to wrócenie uwagi otoczenia, przydatny w tym będzie zwracający uwagę strój: frak z wielkim kapeluszem, strój zorro czy tradycyjny kataloński ubiór na pewno okażą się do tego przydatne! 

http://www.elpayasocobrador.com/wp-content/uploads/2012/10/Visitamos-a-sus-morosos.jpg

Chcecie więcej?

Koniecznie zobaczcie jeden dzień z życia ściągacza długów w akcji: 

Jeśli znacie Hiszpański możecie przeczytać na temat cobrador de frac tutaj: 

http://www.cobroselromano.com/img/romano/romano2.jpg


 Pozdrawiam,

Justa

Share this:

, , , , , , , , , ,

CONVERSATION

12 comentarios :

  1. Słyszałam o tym na zajęciach. Bardzo pomysłowe! :D

    ReplyDelete
    Replies
    1. O prosze :-) To znaczy, ze prowadzacy zajecia sie przygotowal :)

      Delete
  2. bardzo ciekawy post Justna!

    ReplyDelete
  3. Nigdy o tym nie słyszałam. Dzięki za tę informację.

    ReplyDelete
  4. W zyciu o tym nie slyszalam!! Ciekawie brmi :P ciekawe czy u nas by to przeszlo... Pozdrawiam i zapraszam :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. No u nas w PL to mamy komornika... Niestety dziala na troche innej zasadzie ;-)

      Delete
  5. Z przyjemnością przeczytałan ten post, chcę więcej!

    ReplyDelete
  6. Musze przyznać, że to równie ciekawe, jak skoki spadochronowe :D

    ReplyDelete
  7. Dobrze, że o tym napisałaś, ja wiem o ich istnieniu (na szczęście z opowiadań i z ogłoszeń, do moich drzwi jeszcze żaden nie zapukał), ale na ulicy się z nimi nie spotkałam!! Zawód rzeczywiście niezwykły :)

    ReplyDelete