Jak Hiszpanie obchodzą najkrótsza Noc w Roku?

Najkrótsza noc w roku czyli noc z 23 na 24 czerwca w wielu krajach świętowana jest w specyficzny sposób- w Polsce odbywa się dobrze znana wszystkim Noc Świętojańska (w której swoją drogą jakoś nigdy nie miałam szcześcia uczestniczyć, pewnie wiązało się to z wakacyjnymi wyjazdami lub jakimiś egzaminami).
Ponieważ na moim facebook'u część osób wykazała zainteresowanie tym jak tą noc spędza się w Hiszpanii postanowiłam napisać na ten temat posta- mimo, że do końca nie udało mi się zrobić ładnych zdjęć.
Nieciekawa pogoda popsuła nam też plany uczestniczenia w imprezach na plażach i musieliśmy zadowolić się tylko spacerem i piciem wina na trasie (nie żebym narzekała, jakoś z wiekiem coraz mniej mnie bawią takie imprezy).
zdj.wikipedia
Jesteście ciekawi tej tradycji i jak to wygląda w praktyce? No to zapraszam na posta!
W Barcelonie jak i innych częściach Hiszpanii modne jest spędzenie całej nocy na plaży, obowiązkowe jest  spotkanie ze znajomymi nad ogniskiem- nad którym według tradycji powinni przeskakiwać młodzi chłopcy- nie wiem jak to jest w praktyce, bo ja jeszcze nie widziałam nikogo, kto by nad ogniskiem przekakiwał.
Popularne jest także strzelanie petard- tego dnia kupowane są ogroooomne ilości petard, a małymi petardami bawią się nawet najmłodsze dzieci, które co i rusz strzelają tzw. diabłami, większe petardy obsługiwane są przez nastolatków, dwudziestoparolatków i dorosłych, którzy pokazują dzieciom jaką magię skrywają te kartonowe rolki.
No właśnie petardy, to chyba one najbardziej mnie denerwują tego dnia (ludzie strzelają petardami nie tylko w nocy, ale od samego rana- ja miałam wrażenie, że jestem w kraju, w którym toczy się wojna, bo ciągle było słychać wybuchy). 
W praktyce święto to nie jest tak piękne jakby się mogło wydawać, na plaży rzucają się w oczy piętnasto-szesnasto-latki, które mają trudność z chodzeniem, a dziewczyny nie zauważają, że przy sikaniu podwinęła im się spódnica. Ci którzy nie piją strzelają w siebie nawzajem petardami, a jak im się znudzi to fajną zabawą jest strzelanie w samochód...
Ale to nie o nastolatkach miał być ten tekst, a więc od początku...

Skąd się wzięła tradycja palenia ogniska w Noc Świętojańską?

Palenie ogniska jest pogańskim zwyczajem, który miał na celu dać siłę słońcu, wszak od nocy z 23 na 24 każdy dzień staje się coraz krótszy i krótszy...
Palenie ognia ma też znaczenie oczyszczające dla osób, które uczestniczą i oglądają ognisko.
Spotkałam się też z tłumaczeniem, że ognisko ma odstraszać wyimaginowane postacie i złe dusze, które wędrują każdej nocy jednak w tą najkrótszą noc czynią to jeszcze bardziej intensywnie.
W Katalonii drewno z których palono ogniska w miastach brano ze starych mebli, które zebrały się w ciągu roku, ogniska palone były na placach miast i ulicach, jednak od kiedy wprowadzono zakaz palenia ognisk w mieście, pali się je na plażach.

Skąd wzięły się w tą noc petardy?

Na to pytanie trudno jest odpowiedzieć, bo skąd wzięły się petardy w Nowy Rok w Polsce?
Sprytny kupiec wprowadził je pewnie na rynek Hiszpański, a siła reklamy spowodowała, że Hiszpanie nie wyobrażają sobie spędzenie tej nocy bez petard- mimo, że Rząd wprowadza co i rusz nowe zakazy i nakazy a propo sprzedaży i urzytkowania petard to każdego roku zdarzają się mniejsze lub większe wypadki.
Jest to ciężka noc nie tylko dla lekarzy, ale też dla strażaków, którzy często wzywani są do pożarów.

Co jeszcze robią katalończycy w Noc Świętojańską?

W katalonii oprócz celebrowania ognia ważne jest także jedzenie, tego dnia wszyscy dzielą się ciastem coca de Sant Joan, która przypomina płaskie ciastko drożdżowe na którego wierzchu umieszczony jest: krem, orzechy piniowe i owoce kandyzowane.
Palenie ogniska to też wymówka do spotkania się ze znajomymi, picia i tańca na wolnym powietrzu-czyli wszystkiego tego co potrzebują Hiszpanii, aby dobrze się bawić!

coca sant joan
zdj. wikipedia
No, a wy jak spędziliście tą najkrótszą noc w roku i co myślicie o Hiszpańskim sposobie na spędzenie tej nocy?

Justa

Share this:

, , , ,

CONVERSATION

15 comentarios :

  1. Te ciasta zawsze tak pięknie się nazywają. Ah Katalonio.. :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. ciasta jak ciasta- ja uwielbiam magiczna nazwe crema catalana- zreszta sam deser tez uwielbiam ;)

      Delete
  2. Jak dla mnie la noche de San Juan to przede wszystkim ognisko na plaży i niezapomniane widowiska sztucznych ogni i fajerwerków - jeśli o to chodzi to Hiszpanie mają fantazję:)

    ReplyDelete
  3. U nas też się pali ogniska, a zamiast coca de Sant Joan zajadamy kiełbaski :D Dla Hiszpanów każda okazja jest dobra do świętowania. Niesamowity naród. Że też im się to nie nudzi?

    ReplyDelete
    Replies
    1. tez sie zastanawiam czy im sie to nie nudzi :P

      Delete
  4. Najkrótsza noc to noc Kupały ok. 21 czerwca ;), ale z powodu bardzo pogańskich tradycji powoli zaniechano jej w myśl nocy św. Jana czyli Świętojańskiej 23 czerwca ;)
    tak czy siak byłam ciekawa jak świętujecie w Hiszpanii ;)
    pozdrawiam ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. wlasnie cos tam czytalam na temat tych dat etc, ale stwierdzilam, ze nie bede sie zaglebiac tak bardzo na blogu- bo wyszedlby mi referat, a ja pisalabym to lata swietlne ;)

      Delete
  5. A ja mam takie pytanie: jak to jest z pogodą w tym roku w Barcelonie? Wybieram się za 4 tygodnie na 2 tygodnie i oczywiście naczytałam się już, że to będzie wyjątkowo zimne i deszczowe lato, itp. I tak się zastanawiam jak się ma np. tegoroczna pogoda w czerwcu do zeszłorocznej?

    ReplyDelete
    Replies
    1. hej! za 4 tygodnie powinno byc juz cieplo, ale aby byc na bierzaco z pogoda radze ci sprawdzac pogode (u mnie na blogu w prawym gornym rogu), ja na facebooku tez czasem pisze na temat pogody

      a tegoroczny czerwiec ma swoje dobre i zle dni- byly upaly, ale teraz jest zimno - chyba w zeszlym roku bylo bardziej stabilnie

      Delete
    2. Dziękuję za odpowiedź:) Czyli na razie nie będę się martwić na zapas. Akurat zimno mnie nie martwi, tylko deszcz. Wszak w upał gorzej się zwiedza.

      Chcę się wybrać też z Barcy na jakąś 1-dniową wycieczkę i zastanawiam się nad Montserrat lub Tarragoną, co mogłabyć polecić? Akurat na samą Barcelonę planuję tydzień, poza tym plażowanie w Tossie de Mar i Girona.

      Delete
    3. hej! akurat deszcz w lecie jest raczej zadki, nie wiem jak bedzie w tym roku, bo dziwna temperatura daje sie we znaki, ale ja mysle, ze bedzie okej :)

      Hej!
      o Tarragonie mozesz przeczytac na moim blogu blogu:
      http://blog.justynab.com/search/label/tarragona
      jest to naprawde ladne miasto, jedynym minusem jest to, ze jest dosyc daleko w porownaniu np. do Montserrat
      Montserrat tez ci polecam, chociaz kolejka do wnetrza jest dluga- jest to miejsce pielgrzymkowe, ale skala na ktorej jest polozone jest naprawde piekna :)
      Pozdrawiam i milej wycieczki! :)

      Delete
    4. Czytałam już Twoje wpisy, stąd też pomysł na wycieczkę tam:)

      Pewnie w ostatnim tygodniu przed wyjazdem zrodzą mi się jeszcze jakieś pytania, więc pozwolę sobie wtedy napisać do Ciebie. Na razie dziękuję:)

      Delete
  6. Plaża, ogień i jedzenie, czego chcieć więcej? U nas było podobnie tylko bez plaży. Zebrało się sporo znajomych i bawiliśmy się przy ognisku nad rzeczką. Fajna sprawa.

    ReplyDelete
    Replies
    1. moze lepszej pogody ;) bo w tym roku bylo wyjatkowo zimno, a pol dnia padalo, co jest w ogole jak na Hiszpanie mega dziwne...

      Delete