Ostatnio nie mam czasu na dłuższe posty (ani na krótsze, w ogóle nie mam czasu na nic !), w przygotowaniu mam ciągłe posta o sklepach w Barcelonie, ale ten temat musi trochę poczekać, dzisiaj będzie post (a właściwie mini post) z serii ,,sekrety Barcelony´´- o najstarszej fontannie w tym mieście.
Niestety nie stoi za nią żadna krwawa historia, ani też miłosne rozczarowanie, ale z drugiej strony myślę, że fontanna ta była świadkiem wielu ciekawych historii, których niestety nigdy się nie dowiemy, a tym samym nigdy nie zostaną opisane na tym blogu. :P
 |
Niektóre twarze z wiekiem dostały trochę makijażu od jakiegoś ulicznego makijażysty. |
Spacerując w dzielnicy gotyckiej często możemy napotkać pewne szczegóły, na które co prawda zwracamy uwagę, ale przy natłoku pięknych barcelońskich widoków nie zastanawiamy się nad ich znaczeniem, a ich historia nam umyka.
Tak właśnie jest z piękną gotycką fontanna na placu Sant Just, która została zbudowana przez szlachcica Joana Fivella. Miejsce tej fontanny tak jak wielu wcześniejszych nie jest przypadkowe- znajdowała się ona na placu przy kościelnym cmentarzu. Fontanna stoi w tym miejscu od XIV wieku, jednak przez wiele lat jej piękno została zniszczone przez upływ czasu, na szczęście ostatnia renowacja na nowo przywrócila jej świetność.
Ciekawa jest przede wszystkim forma fontanny, która została zbudowana w stylu gotyckim- z trzech głów wystających ze ściany od XIV wieku pita jest woda, obecnie wodę piję się z kranów wbudowanych w ścianę pomiędzy głowami. Z przodu fontanny znajduję się płakorzeźba Sant Just'a trzymającego w jednej dłoni palmę męczennika. Na fontannie znajdują się także dwie tarcze, króla i miasta Barcelony, a wśród nich, jastrząb łowiący kuropatwę, która upamiętnia Joan'a Fiveller'a i jego łowieckie wyczyny.
A wy znacie to miejsce, przechodziliście obok? Zwróciliście uwagę na tą fontannę?
Ostatnio nie mam czasu na dłuższe posty (ani na krótsze, w ogóle nie mam czasu na nic !), w przygotowaniu mam ciągłe posta o sklepach w Bar...