Lizbona (day I)
Po 12 godzinnej podrozy i nocy spedzonej w samochodzie dotarlismy do Lizbony bardzo zmeczeni. Dodatkowo okazalo sie, ze doba hotelowa zaczyna sie po godzinie 12tej, tak wiec postanowilismy rozejrzec sie po miescie- w brudnych ciuchach, zmeczeni...
Lizbona jawi mi sie jako miasto pelne sprzecznosci, gdzie komunistyczna architektura nie chce, badz nie moze ustapic miejsca nowym budynkom- jednak, jest tez wiele miejsc zadbanych, ktore zachwycaja ciekawa architektura.
Po Lizbonie spodziewalam sie czegos wielkiego, spektakularnego, czegos co by mnie zachwycilo, ale spacerujac gorzystymi uliczkami w sloneczne, upalne dni i chlodne, wietrzne noce znalazlam chyba jednak rozczarowanie.
Moje odczucie nie jest absolutnie czyms co by ublizalo temu miejscu, ale czegos mi zabraklo- moze moje wymagania od czasu mieszkania w Barcelonie sa troche zawyzone- w takim razie czy warto zobaczyc Lizbone?
Oczywiscie!!! Ale jezeli nie jestescie jeszcze przekonani w najblizszym czasie pokaze wam zdjecia, ktore naklonia was do zwiedzenia tego miasta.
Po 12 godzinnej podrozy i nocy spedzonej w samochodzie dotarlismy do Lizbony bardzo zmeczeni. Dodatkowo okazalo sie, ze doba hotelowa zaczy...