Pogrzebanie sardynki czyli pożegnanie karnawalu

W Hiszpanii koniec karnawału od dawien dawna powiązany jest z pogrzebem sardynki, który ma miejsce w środę popielcowa i symbolizuje koniec zabawy karnawałowej początek nastającego postu.
Moja teściowa wspomina, ze będąc w wieku szkolnym wybierali się w ten dzień w góry, jedli sardynki, po czym zakopywali łuski i kręgosłup ryby. Mój mąż także wspomina ten dzień w podobny sposób, z rozmarzeniem wspomina jedzone w ten dzień kanapki z tortillą i sardynki. Przypomina tez sobie, ze nie mógł nigdy zrozumieć, dlaczego dzień ten jest nazywany pogrzebem sardynki, kiedy właściwie, żadne sardynki nie zostają pogrzebane, a dzień ten wydaje się być kolejną okazją do zabawy.

Istnieją dwie hipotezy, skąd się wzięła ta nazwa:

- pierwsza mówi, ze ,,sardynka´´ to potocznie nazwa kręgosłupa świni i symbolizować ma wejście w okres abstynencji.
- druga natomiast twierdzi, że nazwa pochodzi z XVI wieku, kiedy Hiszpańscy szewcy robili sobie codzienna przerwę w porze lunchu, w której towarzyszył im kieliszek wina i sardynki. Szewcy, aby uczcić nadchodzący czas postu i zaczynająca się rygorystyczna abstynencje robili symboliczny pochowek sardynce. 

http://benditaspastillas.blogspot.com.es/2012/02/el-entierro-de-la-sardina.html

Nazwa ta niebywale mnie intrygowała- po zobaczeniu zdjęć w internecie wyobrażałam sobie, że tego dnia naprawdę dużo się dzieje... Wielkie sardynki są zakopywane w całym mieście (a może i nawet palone w efektowny sposób)- i kiedy tylko nadarzyła się okazja w te pędy pobiegłam do parku Ciutadella, gdzie odbywała się zabawa pogrzebu sardynki...

Okazało się, ze to zabawa skierowana dla najmłodszych...


Najpierw pan na szczudłach tłumaczył dzieciom czym jest post, mówił o straceniu króla karnawału i o tym, ze nie trzeba bać się postu- wszystko w jakże cudownie brzmiącym języku katalońskim (tak naprawdę to nie przepadam za tym językiem).

 Potem dzieci usiadły w kółko i wysłuchały instrukcji jak zbudować sardynkę.

 Następnie z zapałem przystąpiły do pracy, w zabawie uczestniczyli tez najmłodsi, którzy chyba jeszcze do końca nie rozumieli o co w tym wszystkim chodzi...

 Kiedy już wszyscy mieli zrobiona sardynkę, zaczęli się z nią bawić (jak widać na zdjęciach Hiszpania jest bardzo zróżnicowana kulturowo).

Jeszcze zbiorowe zdjęcie, a potem zaczęła się zabawa...

Niestety żadna sardynka nie została spalona, ani zakopana (szkoda tak bardzo na to liczyłam).
Zabawa świetna dla dzieci, ja niestety trochę się wynudziłam...

Do Następnego!
Tematycznie nie będzie to związane z tradycjami,bo ostatnio było tego naprawdę dużo ;)

Photos : Justa

Share this:

, , , , ,

CONVERSATION

8 comentarios :

  1. Nigdy wcześniej nie słyszałam o pogrzebie sardynki :) Zdradzisz o czym będzie kolejny post?

    ReplyDelete
    Replies
    1. Niestety nie o mieszkaniach, ale bedzie architektonicznie :P

      Delete
  2. Ja na ogol w obecności sardynek nie miałabym już co grzebać, bo je uwielbiam prawie pod każdą pustacią.
    Ja również pierwszy raz słyszę o pogrzebie sardynki :)

    ReplyDelete
  3. Tyle tradycji ma już znaczenie symboliczne, z enawet nie wiemy skąd one pochodzą, wiele samoistnie umiera. Nie dobrze, bo jak tradycje umierają to społeczeństwo słabnie i cos w tym jest - patrząc co się dzieje ww współczesnym świecie.

    Pogrzeb sardynki - brzmi jak tytuł filmu akcji z Chuckiem Norisem w roli głównej:)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Rzeczywiscie nazwa jest przezabawna! ;)

      Delete
  4. Nazwa mnie fascynowała już od paru dni, tylko jakoś nie mogłam na spokojnie usiąść i poczytać :D Znając swoje rozwydrzone wewnętrzne dziecko, pewnie bym się przyłączyła do najmłodszych uczestników, żeby sobie taką sardynkę wyczarować :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. hehehe
      szkoda, ze nie bylobcie ze mna w takim razie- z checia popatrzylabym jak robisz sardynke :P

      ja twojego ostatniego posta tez juz otwieram trzeci raz i za kazdym razem nie moge skonczyc czytac :P
      heh!

      Delete
  5. Symbolika jest przeróżna, gdzie bym pomyślał, że Sardynka może dla kogoś mieć takie właśnie znaczenie ;-) ale to właśnie jest fajne, że ludzie dopiero w podróży dowiadują się bardzo ciekawych rzeczy o symbolice rodem z innych krajów.

    ReplyDelete