Horchata czyli napój królów i moje mieszane uczucia co do niego
Jeżeli byliście w Barcelonie czy w rejonach Walencji to na pewno spotkaliście się z dziwnym mlecznym napojem- który spożywany jest zwłaszcza w okresie letnim, koniecznie z paroma kostkami lodu. Napój ten to wytwarzany jest z bulw słodkawej w smaku cibory jadalnej i nazywa się horchata de xufa- mimo, że z wyglądu przypomina mleko to jego smak jest ciężki do określenia.
Moje uczucia co do tego napoju też były raczej mieszane, najpierw dziwiłam się co takiego pije moja teściowa i trochę bałam się spróbować tego dziwnego tworu, aż w końcu odważyłam się go spróbować i...
No właśnie przeżyłam malutki szok, gdyż napój przypominał mi w smaku rozcieńczony sok marchewkowy i nie było to zbyt miłe uczucie, krzywiąc się oddałam napój mężowi, ale...
No właśnie...
Mimo, że napój mi nie smakował już sięgałam po następny łyk, krzywiąc się zaczęłam wyczuwać inny smak, który bardzo mi się spodobał- smak ten spowodował, że napój zaczęłam pijać do drugiego śniadania zamiast drugiej kawy, a także w porze podwieczorku zamiast trzeciej kawy (niestety mój kawowy nałóg powrócił, a horchata poszła na bok)- mój mąż śmiał się nawet, że uzależniłam się od tego napoju jak od małży do których też najpierw się bardzo wzbraniałam.
Chcecie poznać legendę o tym magicznym napoju i dowiedzieć się dlaczego właśnie horchata de chufa, a nie leche de chufa (mleko z cibory)?
Jeżeli byliście w Barcelonie czy w rejonach Walencji to na pewno spotkaliście się z dziwnym mlecznym napojem- który spożywany jest zwłaszcz...
