Miasto wiecznego słońca- weekend w Walencji
Szukając informacji na temat Walencji pierwsze co udało mi się przeczytać było to, że w jest to miasto w którym przez większość dni w roku świeci słońce, udało mi się nawet znaleźć informację, że tych dni jest 300- przed wyjazdem mój mąż śmiał się, że znając nasze szczęście natrafimy właśnie na te dni kiedy tego słońca nie ma...
Walencja co prawda przywitała nas słońcem, ale zaskoczyła wiatrem, który wnikał pod kurtki i rozwiewał włosy- mimo wszystko było całkiem przyjemnie, a chwilami nawet gorąco- szkoda tylko, że inne dni były mniej słoneczne, ale o tym opowiem wam innym razem!
Korzystając z wolnego weekendu, po zarezerwowaniu hotelu z samego rana w piątek z niewielkimi walizami wybraliśmy autostradę, która trzy godziny potem zaprowadziła nas prosto do centrum Walencji...
W tym poście opowiem wam co zaskoczyło nas w tym mieście, czy Walencja jest miastem wiecznego słońca oraz jak spędziliśmy pierwszy lutowy weekend 2014 roku, a tym samym jaka była nasza pierwsza podróż w Nowym Roku...
Walencja co prawda przywitała nas słońcem, ale zaskoczyła wiatrem, który wnikał pod kurtki i rozwiewał włosy- mimo wszystko było całkiem przyjemnie, a chwilami nawet gorąco- szkoda tylko, że inne dni były mniej słoneczne, ale o tym opowiem wam innym razem!
Korzystając z wolnego weekendu, po zarezerwowaniu hotelu z samego rana w piątek z niewielkimi walizami wybraliśmy autostradę, która trzy godziny potem zaprowadziła nas prosto do centrum Walencji...
W tym poście opowiem wam co zaskoczyło nas w tym mieście, czy Walencja jest miastem wiecznego słońca oraz jak spędziliśmy pierwszy lutowy weekend 2014 roku, a tym samym jaka była nasza pierwsza podróż w Nowym Roku...
Zapraszam!
Szukając informacji na temat Walencji pierwsze co udało mi się przeczytać było to, że w jest to miasto w którym przez większość dni w roku ...




